NasiGoreng.pl
Turcja bez olinu

Turcja bez olinu

Zaczęło się… mocno. Wsiadamy do autobusu nocnego, wykłócamy się (choć z uśmiechami na twarzach) z zastanymi pasażerami o miejsca, które nam przysługują, a zostały przez nich wcześniej zajęte, siadamy i jechane. Mija 10 minut. Mój sąsiad (który przypadł mi w…

Piknik pod irańską skałą

Piknik pod irańską skałą

Piknik w Iranie to nie jest fanaberia, to jest irański styl życia. I choć widok Irańczyków siedzących na kocyku na pasie zieleni rozdzielającym autostradę nie jest rzadkością, to jednak zdecydowanie bardziej wolą oni parki, skwery czy naturę tuż za miastem.…

Przez miasta i wsie Nepalu

Przez miasta i wsie Nepalu

Paweł pisał o Nepalu białym, ja napiszę o tym kolorowym. Otoż w kolorowym Nepalu powitało nas przygraniczne miasteczko trojga imion: Siddharthanagar, Bhairahawa lub Bhairawa. Wiodącą do niego szutrową drogę przemierzały sunące z Indii kolorowe ciężarówki produkcji… indyjskiej, a przerwy między…

Białe buły na szańskich ścieżkach

Białe buły na szańskich ścieżkach

Zanim przyjechaliśmy do Myanmaru, w głowie miałem głównie zasłyszane i wyczytane gdzieś fascynujące opowieści o kilkudniowych trekkingach po górach, dżunglach i sawannach, o przepławianiu się przez rwące potoki, wchodzeniu za wodospady, o spaniu „u ludzi” i jedzeniu własnoręcznie upolowanego jedzenia.…

Nie tylko ping pong

Nie tylko ping pong

Najpierw puśćcie sobie poniższą piosenkę słynnego barda Murray’a Heada i przeczytajcie wpis, słuchając w tle „one night in Bangkok and the world’s your oyster”… Bangkok to największe miasto, jakie do tej pory odwiedziliśmy w Azji. Mając w pamięci atrakcje, którymi…